Polska w lodowym uścisku: rzeki zamarzają, rekordowe mrozy paraliżują kraj

Najsilniejsza fala mrozów tej zimy uderzyła w Polskę, sprowadzając temperatury spadające lokalnie nawet do -29 st. C. Ekstremalna pogoda wymusiła zamknięcie szkół, spowodowała masowe opóźnienia pociągów PKP oraz awarie sieci ciepłowniczych. A co z wodami?

Udostępnij
Polska w lodowym uścisku: rzeki zamarzają, rekordowe mrozy paraliżują kraj

Zatory na Sanie i zamarznięta Warta

Już pod koniec stycznia rzeki w całym kraju zaczęły zamarzać od wschodu po zachód. Na Sanie, w okolicach miejscowości Ulucz (woj. podkarpackie), utworzył się niebezpieczny zator lodowy. Spływające kry i śryż zablokowały nurt rzeki na jej płytszych odcinkach, co doprowadziło do lokalnych podtopień terenów niezabudowanych. Pracownicy RZGW Rzeszów monitorują sytuację na bieżąco, pozostając w gotowości do działania.

Post Wody Polskie RZGW Rzeszów

źródło: media społecznościowe 'Wody Polskie RZGW Rzeszów'

W tym samym czasie wyjątkowe zjawisko odnotowano w Gorzowie Wielkopolskim, gdzie zamarzła część Warty. To rzadka sytuacja – ostatni raz rzeka w tym miejscu była skuta lodem w 2014 roku. Poziom wody utrzymywał się w strefie wód wysokich, ale nie przekroczył stanów ostrzegawczych.

Wisła pod szczególnym nadzorem

Na początku lutego (03.02.2026) sytuacja stała się poważna również na Wiśle. W Toruniu lodu przybywa z dnia na dzień, co zdarza się niezwykle rzadko – ostatnie całkowite zamarznięcie rzeki w tym mieście miało miejsce w 2012 roku. Choć obecnie nie ma bezpośredniego zagrożenia powodziowego dla Torunia, służby z dużą uwagą monitorują poziom wody.

Znacznie trudniejsza sytuacja panuje bliżej ujścia Wisły. W miejscowości Nowe, na granicy województwa kujawsko-pomorskiego, przepływ wody praktycznie ustał, a rzeka „stoi” na całej swojej szerokości. Eksperci przewidują, że pokrywa lodowa będzie się rozbudowywać w stronę Torunia i istnieje duże prawdopodobieństwo całkowitego zamarznięcia Wisły w mieście Kopernika.

Śnięte ryby w zbiornikach wodnych

Silne mrozy niosą ze sobą także fatalne skutki dla przyrody. W Toruniu, na zbiorniku Martówka, doszło do masowego śnięcia ryb. Powodem jest około 30-centymetrowa warstwa lodu, która odcięła dopływ tlenu. Sytuację pogarsza zalegający śnieg, który blokuje dostęp światła, hamując fotosyntezę roślin produkujących tlen.

Mimo wysiłków służb miejskich, które codziennie wycinają przeręble, woda zamarza ponownie w ciągu zaledwie półtorej godziny. Specjaliści przyznają, że w tak małych i płytkich zbiornikach skuteczność napowietrzania jest ograniczona i jedyną nadzieją pozostaje poprawa warunków atmosferycznych.

Uwaga!

Służby apelują o zachowanie szczególnej ostrożności podczas poruszania się w rejonie rzek i zbiorników wodnych

źródła: